Co czwarty dorosły na świecie nie rusza się wystarczająco dużo – to już nie tylko statystyka, ale wyznacznik stylu życia współczesnego społeczeństwa.
Zamawiamy jedzenie bez wstawania z kanapy, pracujemy zdalnie i szczerze zastanawiamy się, dlaczego w wieku czterdziestu lat zaczynają nas boleć plecy, twierdzi korespondent .
Terapeuta przypomina prostą prawdę: każda aktywność jest lepsza niż jej brak. Jeśli nienawidzisz biegać – nie biegaj, jeśli masz dość klubów fitness – nie chodź tam. Aktywność fizyczna może być różna i nie powinna być przemocą wobec człowieka.
Zdjęcie: Pixabay
Można zacząć po prostu od parkowania dalej od miejsca docelowego. Dodatkowe 200 metrów do biura rano i wieczorem da ci te 4-5 tysięcy kroków, które często nie są wystarczające dla podstawowej normy. Nie wymaga to stroju sportowego, biletu okresowego ani siły woli – wystarczy chęć niewielkiej zmiany trasy.
Schody zamiast windy spalają więcej kalorii niż chodzenie po płaskiej powierzchni. Wchodzenie i schodzenie po schodach ćwiczy układ sercowo-naczyniowy i nie wymaga dodatkowego czasu – nadal idziesz do domu lub do pracy, po prostu wybierasz inną trasę.
Eksperci zalecają wprowadzanie zmian etapami: w pierwszym tygodniu wystarczy zastąpić słodkie napoje wodą, w drugim dodać jedną porcję warzyw do obiadu. Nie ma co próbować odmienić swojego życia w jeden dzień, bo takie zmiany kończą się załamaniem po dwóch tygodniach.
Nawet w miejscu pracy można się poruszać: gdy herbata się parzy, zrób kilka skłonów lub przysiadów. Wiele bransoletek i zegarków fitness ma funkcję przypominania, jeśli siedzisz przez długi czas – nie ignoruj tych sygnałów, wstań i idź korytarzem przez 5 minut.
Przeczytaj także
- Co się stanie, jeśli pijesz zieloną herbatę i jesz orzechy: naukowcy odkryli związek między dietą a wiekiem mózgu
- Dlaczego boimy się tłuszczu i gonimy za chudym: jak marketerzy sprawili, że jesteśmy grubsi
