Jak dokładnie przycinać maliny, aby nie rozpraszały się po całej działce: stara metoda

Ile kopii zostało złamanych w sporach o to, dlaczego niektórzy ludzie mają maliny rosnące w zwartym krzaku i wysadzane dużymi jagodami, podczas gdy inni mają połowę ogrodu warzywnego i dają małe kwaśne, których nie chcesz zbierać.

Sąsiadka babci na daczy, patrząc na te zarośla, tylko rozkłada ręce i radzi wyrwać wszystko do diabła, ale problem wcale nie tkwi w odmianie, a w elementarnej chciwości ogrodnika, donosi korespondent .

Każdej jesieni wielu z przykrością wycina młode, ale słabe pędy pod korzeniem, które już nie dadzą plonów, a jedynie będą czerpać siłę z samych siebie.

Zdjęcie:

W rezultacie malina zamienia się w leśny gąszcz, w którym każda łodyga walczy o przetrwanie, rozciągając się w górę i tracąc potencjalne gałęzie owocowe. Należy pamiętać o prostej zasadzie, która ma ponad sto lat: po owocowaniu wszystkie dwuletnie gałęzie są usuwane bez żalu, ponieważ przeżyły swój wiek, a co najmniej jedna trzecia jednorocznych, najsłabszych i najcieńszych.

Pozostałe potężne pędy są koniecznie ściskane od góry, aby przestały sięgać nieba i zaczęły wyrzucać boczne gałęzie, na których będzie główny plon. Kolejny sekret polega na tym, że maliny uwielbiają światło słoneczne i wentylację, więc w gęstych nasadzeniach jagody są zawsze płytkie i kwaśne.

Jeśli po odpowiednim przycięciu przykryjemy ziemię pod krzakami warstwą słomy lub przesuszonych trocin, wilgoć zostanie zachowana przez długi czas, a chwasty po prostu nie będą miały szansy przedostać się przez tę grubość.

Ważne jest, aby pamiętać, że maliny należy karmić nie wiosną, ale jesienią, umieszczając popiół i próchnicę w glebie wokół krzaków, a wiosną budzące się pąki natychmiast otrzymają pełne odżywienie.

Czytaj także

  • Co się stanie, jeśli podlejesz ogród warzywny zimną wodą z węża: fatalny błąd lipca
  • Dlaczego doświadczeni ogrodnicy nigdy nie wyrzucają ścinków trawy: zapomniany sekret płodności


Share to friends
Rating
( No ratings yet )
Praktyczne porady i lifehacki na co dzień