Dlaczego niektóre kłótnie wzmacniają miłość, a inne kładą gruby krzyżyk na związku: naukowe spojrzenie na sztukę skandalu

Skandal w domu to nie zawsze katastrofa. Czasem za stukotem tłuczonego talerza kryje się desperacka próba dotarcia do najdroższej osoby.

Psychologowie z Uniwersytetu Waszyngtońskiego pod kierownictwem Johna Gottmana odkryli paradoksalną rzecz: nie konflikty niszczą pary, ale niezdolność do wyjścia z nich, donosi korespondent .

W związku ważne jest nie to, jak często się kłócicie, ale to, co dzieje się w przerwach. Chemia urazy działa jak opóźniona trucizna, jeśli partnerzy nie czują gruntu pod nogami po kłótni.

Zdjęcie: Pixabay

Istnieje różnica między konstruktywną burzą, która oczyszcza powietrze, a niszczycielskim tsunami, po którym pozostaje tylko popiół. Strach przed utratą kogoś sprawia, że milczymy, ale to właśnie ta cisza staje się prawdziwym zabójcą intymności, co potwierdzają badania nad znaczeniem informacji zwrotnej w parach.

Kiedy jeden z partnerów mówi „czuję” zamiast „zawsze tak jest”, mózg drugiego partnera nie włącza mechanizmów obronnych. Tak zwane „zdania ja” pozwalają wyrazić złość bez wchodzenia w osobiste sprawy i nie jest to tylko technika, ale zbawienie dla układu nerwowego obojga.

Okazuje się, że nawet w ogniu kłótni możesz zachować szacunek, jeśli pamiętasz, że przed tobą nie jest wróg, ale osoba, przed którą kiedyś otworzyłeś swoje serce. W zdrowym związku słońce zawsze wychodzi po burzy.

Para, która potrafi śmiać się z absurdalności własnej kłótni, natychmiast dostaje przypływ rozładowującej napięcie oksytocyny. Ostatnie badania pokazują, że pary, które doceniają nawet trudne chwile razem, pozostają bardziej zadowolone z życia na dłuższą metę.

Kluczem jest, aby nie utknąć w roli ofiary lub oskarżyciela, ponieważ są to ślepe zaułki labiryntu, z którego nie ma wyjścia. Każdy konflikt jest zawsze starciem dwóch słabości, a nie dwóch postaci.

Kiedy jesteśmy źli, tak naprawdę jesteśmy po prostu zranieni i boimy się, że nasze potrzeby zostaną ponownie pominięte.

Kiedy para nauczy się widzieć poza żalem partnera swój dziecinny ból, wojna się kończy i zaczyna się dyplomacja. I w tym momencie rodzi się miłość, która jest silniejsza niż okoliczności.

Czytaj także

  • Dlaczego szukamy „naszego człowieka”, mimo że to coś ważniejszego: odkrycie naukowców, które zmienia wszystko
  • Jak nauczyć się ufać po zdradzie: skuteczna mapa drogowa psychologa

Share to friends
Rating
( No ratings yet )
Praktyczne porady i lifehacki na co dzień