Przez długi czas parzyliśmy kawę w standardowy sposób, aż w pewnej kawiarni barista zapytał, czy dodajemy sól do turbiny.
Spróbowaliśmy w domu – szczypta drobnej soli w zmielonej kawie przed zaparzeniem naprawdę czyni cuda, jak donosi korespondent .
Teraz nie pijemy kawy bez tego rytuału i nawet tanie odmiany bawią się nowymi obliczami, a oszczędności na drogich ziarnach są przyzwoite. Pieczenie też ma swoje restauracyjne sztuczki.
Jeśli chcesz, aby ciasto wyszło delikatne i nie kruszyło się, zastąp część mąki skrobią – około łyżki stołowej na filiżankę. Ciastko będzie gąbczaste i wysokie, a ty nie będziesz musiał moczyć go w litrach syropu, aby było miękkie.
Wiele osób boi się, że mięso w piekarniku okaże się suche i polewa je majonezem, co w rzeczywistości tylko psuje produkt. Lepiej nadziać kawałek smalcem lub masłem z czosnkiem i ziołami, zawinąć w folię i piec dłużej w niskiej temperaturze, wtedy pozostanie soczyste i będzie rozpływać się w ustach.
Jajka na miękko – dla mnie odwieczny problem, potem rozgotowane, potem nie ugotowane. Znajomy kucharz poradził mi, żebym wkładał je do wrzątku nie łyżką, ale ostrożnie opuszczał na skimmerze, wstępnie przebijając tępy koniec igłą – wtedy skorupka nie pęka, białko nie wycieka, a żółtko pozostaje płynne dokładnie tyle, ile potrzeba.
Sałatki ubieram teraz nie przed podaniem, ale tuż przed jedzeniem i nigdy nie solę z wyprzedzeniem, jeśli mają świeże ogórki i pomidory. Warzywa pozwalają sokowi uciec i danie zamienia się w wodnisty bałagan, ale jeśli dodasz sól w ostatniej chwili, smak będzie jaśniejszy, a konsystencja zostanie zachowana.
Tłuczone ziemniaki stają się przewiewne, jeśli po ugotowaniu ziemniaki nie są tłuczone, ale przepuszczane przez prasę lub przecierane przez sito i dodaje się gorące mleko, a nie zimne. Wtedy nie szarzeje ani nie staje się lepkie, jak to się dzieje, gdy używa się zbyt mocnego blendera.
Nawet zwykły makaron w stylu Flotsky stanie się daniem na poziomie restauracji, jeśli po ugotowaniu usmażysz go na patelni z masłem, aż będzie lekko chrupiący, a mielone mięso zrobisz z dwóch rodzajów mięsa i dodasz odrobinę gałki muszkatołowej. Takie proste rzeczy zamieniają rutynę w gastronomiczną przyjemność, a domownicy myślą, że zamówiłeś jedzenie z dostawą.
Czytaj także
- Dlaczego guma miętowa sprawia, że wydajesz więcej pieniędzy w supermarkecie: psychologia zakupów
- Jak zwykły wieszak może zniszczyć ulubiony płaszcz, czyli dlaczego nie przechowujemy ubrań we właściwy sposób
