Jeśli chodzi o bazylię, wyobraźnia obowiązkowo wyczarowuje talerz makaronu, pomidorów i mozzarelli.
Co najwyżej – pesto lub dodatek do sałatki, donosi korespondent .
Ale włoscy szefowie kuchni, którzy o swoich ziołach wiedzą wszystko, od dawna używają tego pachnącego liścia tam, gdzie w ogóle byśmy się go nie spodziewali. Okazuje się, że bazylia ma co najmniej siedem żyć, a to deserowe jest najsłodsze.
Zdjęcie: Pixabay
Pewien znany restaurator z Ligurii zdradził kiedyś, że jego babcia zawsze dodawała kilka listków bazylii do truskawek z cytryną. To połączenie wydaje się świętokradztwem tylko na pierwszy rzut oka, dopóki się go nie spróbuje.
Przyprawa anyżowa nie przytłacza słodyczy jagód, ale tonuje ją, czyniąc smak trójwymiarowym i zupełnie nowym. Współcześni szefowie kuchni poszli dalej i zaczęli gotować lody z bazylią. Technologia jest taka sama jak w przypadku klasycznej mięty, ale rezultat jest o wiele bardziej interesujący.
Kremowa baza wchłania olejki eteryczne, nabierając lekkiej pieprznej ostrości i niesamowitej świeżości, co jest szczególnie dobre w gorące popołudnie. Niektórzy śmiałkowie dodają drobno posiekane liście do ciasta na tartaletki z jagodami.
Wypieki nabierają subtelnego smaku, który nie każdy może wyczuć, ale którego brak zostanie natychmiast zauważony przez stałych gości. To jak sekretny składnik w słynnym daniu: wydaje się, że to nic niezwykłego, ale smak zostaje zapamiętany na zawsze.
Włosi robią również lemoniady i sorbety z bazylią, zastępując nią zwykłą miętę. Kilka gałązek zalanych syropem może zmienić zwykły napój w restauracyjny hit przy minimalnym wysiłku.
Jednocześnie bazylia nie wymaga cukru, jej zadaniem jest smak, a nie słodycz, więc takie napoje okazują się bardziej orzeźwiające i mniej mdłe. Nawet w deserach czekoladowych bazylia znalazła swoje miejsce.
Cukiernicy eksperymentują z ganache, dodając liście do gorącej śmietany przed połączeniem z czekoladą. Rezultatem jest nieoczekiwany tandem, który sprawdza się szczególnie dobrze w tartaletkach z solonym karmelem lub truflach z nietypowymi nadzieniami.
Sekretem jest tutaj odpowiednie dozowanie i czas kontaktu. Bazylia nie powinna dominować, jej zadaniem jest stworzenie tła, na którym inne smaki będą brzmieć inaczej
A potem znane desery odkrywa się na nowo, udowadniając, że w gotowaniu nie ma prawd ostatecznych, a jedynie pole do eksperymentów. Nawiasem mówiąc, profesjonaliści radzą to samo z rozmarynem i tymiankiem, ale to już inna historia
Włoska szkoła uczy przede wszystkim odwagi i szacunku dla produktu, który może nie być tym, czym wydaje się na pierwszy rzut oka.
Czytaj także
- Dlaczego najlepsi szefowie kuchni solą steki 24 godziny przed grillowaniem: prawda, która zmieni wszystko
- Dlaczego szefowie kuchni gardzą książkami kucharskimi: sekret, który zabiorą ze sobą do grobu
