Jak nauczyć się ufać po zdradzie: mapa drogowa od psychologa, która działa

Zdrada to zawsze trzęsienie ziemi.

Świat, który wydawał się niezawodny, wali się w ciągu sekundy i nie wiadomo, jak pozbierać fragmenty i czy po tym można zbudować coś nowego, donosi korespondent .

Psychologowie zajmujący się tematem oszukiwania i oszustw twierdzą: zaufanie można przywrócić, ale jest to długa droga, która będzie musiała przejść przez kilka etapów. Pierwszym z nich – najtrudniejszym – jest uznanie, że dawnego zaufania już nie ma.

Zdjęcie: Pixabay

Wiele osób popełnia błąd, próbując udawać, że nic się nie stało. Wybaczyć i zapomnieć, żyć dalej jak dawniej. Ale to nie działa w ten sposób, ponieważ zranionego zaufania nie leczy się milczeniem.

Badacz traumy z dzieciństwa wyjaśnia: reakcja na zdradę zależy w dużej mierze od tego, czy dana osoba miała podobne doświadczenia w dzieciństwie. Jeśli rodzice oszukali, zdradzili, zdewaluowali, rana będzie głębsza.

Taka osoba z zasady prawie nie wierzy ludziom, a po nowej zdradzie jej wewnętrzny obrońca włącza tryb całkowitego zablokowania. „Już nigdy nikomu nie zaufam” to krzyk duszy, który rozbrzmiewa z samego serca.

Nie da się jednak żyć zgodnie z tym mottem. Ponieważ bez zaufania nie ma intymności, a bez intymności związek zamienia się w formalne współistnienie dwóch obcych sobie osób pod jednym dachem.

Pierwszym krokiem do wyzdrowienia jest danie sobie czasu na żałobę. Zdrada to strata, którą należy opłakać. Utrata złudzeń, utrata bezpieczeństwa, utrata obrazu partnera, który był w twojej głowie.

Psychologowie ostrzegają: nie można wskakiwać w nowy związek natychmiast po rozstaniu, mając nadzieję, że to wszystko uleczy. Nowy partner nie musi być terapeutą dla starej traumy. To tylko pogorszy sytuację.

Drugim krokiem jest poradzenie sobie z własną rolą w tym, co się stało. Nie po to, by wziąć winę na siebie. Ale zrozumienie swoich martwych punktów, tych miejsc, w których nie zauważyłeś tego, co oczywiste, ponieważ nie chciałeś tego zauważyć.

Praktyka pokazuje: większość ludzi intuicyjnie wyczuwa, że coś jest nie tak, na długo zanim poznają prawdę. Ale wolą przymknąć oko, ponieważ prawda jest zbyt przerażająca. Jest to mechanizm obronny, który ostatecznie najbardziej boli.

Trzecim krokiem jest nauczenie się zaufania do samego siebie. Brzmi to jak banał, ale w tym właśnie tkwi główny sekret. Osoba, która ufa swojej intuicji, swoim uczuciom, swojej zdolności radzenia sobie, znacznie mniej boi się, że zostanie oszukana.

Wie: jeśli zostanie zdradzony, przetrwa. Ma oparcie w sobie. I ta wiedza paradoksalnie czyni go bardziej otwartym na nowe relacje, ponieważ strach przed zależnością zniknął.

Czwartym krokiem jest eksperymentowanie z zaufaniem. Nie skakać na główkę, ale stopniowo testować wody. Powiedz danej osobie coś niezbyt ważnego i zobacz, jak sobie z tym poradzi.

Poproś o niewielką pomoc i zobacz, czy nastąpi reakcja. Zaufania nie odbudowuje się poprzez wielkie gesty, ale poprzez tysiące małych kroków, w których rzeczywistość odpowiada oczekiwaniom.

I tak, ryzyko zawsze pozostaje. Człowiek jest istotą wolną i nikt nie może dać gwarancji. Ale życie w zbroi też nie wchodzi w grę, bo zbroja chroni nie tylko przed bólem, ale i przed szczęściem.

Psycholog podkreśla: prawdziwa miłość to wybór, którego dokonujemy każdego dnia, pomimo ryzyka ponownego sparzenia się. To odwaga, jak mówią Francuzi – odwaga serca.

Ten, kto raz przeżył zdradę i znalazł siłę, by ponownie się otworzyć, zna wartość intymności lepiej niż ktokolwiek inny. Nie marnuje czasu na bzdury, nie gra w gry, nie wymiguje się. Po prostu docenia każdą minutę teraźniejszości.

Ponieważ wie, że zaufanie to nie brak ryzyka. To gotowość do zaryzykowania dla szansy na prawdziwą obecność. A to jest tego warte.

Czytaj także

  • Dlaczego tolerujemy to, czego nie możemy tolerować: psycholog o cenie, jaką płacimy za iluzję miłości
  • Dlaczego kryzys w związku zawsze dotyczy nas samych: psycholog o lustrze, w którym strach się przejrzeć

Share to friends
Rating
( No ratings yet )
Praktyczne porady i lifehacki na co dzień