Dlaczego tłuszcze w żywności nie powodują tycia: paradoks nauki o żywieniu

Strach przed tłuszczami jest prawdopodobnie najbardziej uporczywym duchem nauki o żywieniu ostatniego stulecia i nadal krąży po kuchniach osób odchudzających się.

Lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte przekonały nas, że beztłuszczowy jogurt jest drogą do zbawienia, a skóra z kurczaka jest niemal trucizną, donosi korespondent .

Ale ludzkie ciało działa inaczej: nie wie, jak bezpośrednio przenieść tłuszcz, który zjada pod skórę. Zanim trafią do magazynu, tłuszcze z pożywienia muszą przejść długą drogę rozszczepiania i syntezy, a proces ten wymaga energii.

Zdjęcie:

W rzeczywistości to właśnie tłuszcze pomagają nam wchłaniać niezbędne witaminy – A, D, E i K. Jeśli zjesz sałatkę z marchewki bez oleju, beta-karoten przejdzie przez nią, nie nadając skórze ani odrobiny blasku.

Michael Greger, MD, podkreśla w swoich pismach, że zdrowe tłuszcze mają kluczowe znaczenie dla funkcjonowania mózgu. Nasza istota szara składa się w około 60% z tłuszczu i potrzebuje regularnego spożycia pewnych kwasów tłuszczowych.

Badanie przeprowadzone przez Harvard School of Public Health wykazało, że osoby spożywające umiarkowane ilości tłuszczów nienasyconych (orzechy, awokado, ryby) tracą na wadze skuteczniej niż osoby, które po prostu eliminują tłuszcze. Wynika to z faktu, że tłuszcze zapewniają długotrwałe uczucie sytości i eliminują chęć podjadania ciastek co godzinę.

Inną kwestią są tłuszcze trans, które ukrywają się w kupowanych w sklepach wypiekach i fast foodach. Zmieniają one profil lipidowy krwi na gorszy i sprawiają, że komórki cierpią, ale to historia o przetwórstwie przemysłowym, a nie o jajku na śniadanie.

Masło od dawna uważane jest za wroga naczyń krwionośnych, ale współczesne metaanalizy nie znajdują bezpośredniego związku między jego umiarkowanym spożyciem a wypadkami sercowo-naczyniowymi. Związek ten znika, gdy ogólna dieta danej osoby jest bogata w warzywa i błonnik.

Ważne jest również, aby zdać sobie sprawę, że tłuszcze spowalniają wchłanianie węglowodanów. Jeśli zjesz kawałek chleba z masłem, poziom cukru we krwi wzrośnie wolniej i płynniej niż w przypadku zjedzenia tego samego chleba, ale suchego. Oznacza to, że będziesz mieć wystarczająco dużo energii na długi czas.

Jednak tłuszcze są rzeczywiście bardzo kaloryczne i nie można się z tym kłócić. Jeden gram dostarcza dziewięć kilokalorii, podczas gdy węglowodany lub białka tylko cztery. Ale to nie powód, by je wykluczać, tylko powód, by zachować umiar i wybierać właściwe źródła.

Awokado, tłoczona na zimno oliwa z oliwek, tłuste ryby i orzechy powinny znaleźć się na Twoim talerzu każdego dnia. Olej kokosowy, pomimo boomu marketingowego, jest bogaty w tłuszcze nasycone i powinien być traktowany bardziej jak produkt deserowy.

Kiedy osoba przechodzi na dietę niskotłuszczową, często zaczyna jeść więcej cukru i skrobi, aby zrekompensować uczucie sytości. I tu tkwi główny paradoks: bojąc się tłuszczu, przybieramy na wadze na „lekkich” pokarmach.

Być może nadszedł czas, aby przestać dzielić żywność na czarną i białą i pozwolić sobie bez obaw nałożyć łyżkę oliwy z oliwek na talerz. Bo to nie jedzenia należy się bać, tylko własnej ignorancji.

Czytaj także

  • Po co pić wodę, jeśli nie chce się jeść: odkrywanie tajemnic metabolizmu
  • Dlaczego post interwałowy nie działa dla każdego: sekret, którego dietetycy nie zdradzają


Share to friends
Rating
( No ratings yet )
Praktyczne porady i lifehacki na co dzień