W pogoni za ogromnymi pąkami wiele osób dokarmia swoje rabaty kwiatowe z taką gorliwością, że rośliny chorują.
Bezkrytyczne nawożenie jest jak karmienie dziecka wyłącznie ciastkami: zieleń będzie bujna, ale na kwiaty można się nie doczekać, donosi korespondent .
Azot, fosfor i potas muszą pojawiać się w kwietniku ściśle według harmonogramu, w przeciwnym razie bujna róża może zamienić się w gruby, wiecznie chory krzew. Wiosną, po usunięciu schronień, roślina budzi się i potrzebuje siły, aby wyhodować pędy.
Zdjęcie:
W tym okresie dobrze jest stosować nawóz azotowy, ale gdy tylko pojawią się pierwsze pąki, azot powinien zostać całkowicie usunięty z diety. Jeśli nadal będziesz go podawać różom lub petuniom, będą one produkować liście ze szkodą dla kwitnienia, a pąki pozostaną małe.
Zupełnie inna sprawa – potas i fosfor. Pierwiastki te są odpowiedzialne za jasność koloru, wielkość kwiatów i odporność. Potas jest szczególnie ważny w okresie wybarwiania pąków: sprawia, że ściany komórkowe są mocne, a kwiat dłużej zachowuje swój kształt, nawet podczas deszczu i wiatru.
Czasami kwiaty sygnalizują problemy swoim wyglądem i trzeba nauczyć się odczytywać te znaki. Jeśli liście żółkną, może to oznaczać brak magnezu, podczas gdy fioletowy kolor wskazuje, że fosfor nie jest wchłaniany z powodu zimna.
Ślepe wlewanie nawozu zgodnie z harmonogramem, bez względu na pogodę i stan krzewu – to droga donikąd. Idealną opcją jest stosowanie płynnego nawozu na wilgotną glebę, aby nie spalić korzeni. Wystarczy dać im tylko kilka razy w sezonie, ale w odpowiednim czasie, a wtedy ogród zakwitnie tak, że sąsiedzi zatrzymają się przy ogrodzeniu.
Czytaj także
- Dlaczego twój sąsiad zbiera ogórki wiadrami, a ty masz pusty kwiat: oto jak sadzić przy księżycu
- Ile wody naprawdę potrzebują ogórki i jak nie zalać korzeni: subtelności podlewania

