Obiecujesz sobie oszczędzać pieniądze co miesiąc, ale pod koniec tygodnia one znikają i znów musisz żyć z pensji.
Problem nie tkwi w tym, że nie zarabiasz wystarczająco dużo, ale w sposobie, w jaki twój mózg traktuje pieniądze i jakie pułapki zastawia na drodze do oszczędności, donosi korespondent .
Głównym wrogiem oszczędzania jest efekt „teraz albo nigdy”, kiedy wydaje się, że zniżka skończy się za godzinę i kupujesz niepotrzebną rzecz. Przyjmij zasadę, aby odczekać 72 godziny przed jakimkolwiek nieplanowanym zakupem, a dziewięć na dziesięć z nich zniknie samoistnie.
Drugim wrogiem jest nawyk płacenia kartą zamiast gotówką, bo wirtualne pieniądze wydaje się łatwiej. Przenieś część swojego budżetu na gotówkę i płać nią, psychologicznie bardziej żałosne jest oddawanie papieru niż po prostu podpinanie karty.
Często kupujemy subskrypcje i bilety okresowe, z których nie korzystamy, po prostu zapominając o wyłączeniu automatycznej płatności. Raz na sześć miesięcy sprawdź wyciąg z karty i wyłącz wszystko, czego nie potrzebujesz, a będziesz zaskoczony, ile pieniędzy odzyskasz.
Oszczędzanie na swoje marzenia jest łatwiejsze, jeśli otworzysz oddzielny depozyt lub konto oszczędnościowe, na które pieniądze trafiają automatycznie w dniu wypłaty. Nie czekaj na saldo, odłóż od razu procent, a nie zauważysz kwoty, a po roku będzie miła premia.
Drogie kawy na wynos i lunche w kawiarniach pochłaniają budżet niepostrzeżenie, ale zauważalnie. Oblicz, ile wydajesz na to miesięcznie, a będziesz przerażony, a domowa kawa i lunchboxy pozwolą zaoszczędzić połowę.
Efekt „zasłużyłem na to” po ciężkim dniu pracy często powoduje, że wydajesz pieniądze na złagodzenie stresu, a nie na rzeczywiste cele. Znajdź darmowe sposoby na rozpieszczanie siebie: spacer, ulubiony film, lunch z przyjaciółmi w domu.
Dzieci i krewni są wspaniali, ale prezenty dla nich nie muszą być drogie, ważniejsza jest uwaga. Uzgodnijcie jako rodzina, że nie będziecie dawać sobie nawzajem bezużytecznych rzeczy, ale wydacie pieniądze na wspólne doświadczenia.
Reklama i marketing tworzą w nas fałszywe potrzeby, przekonując nas, że jesteśmy niekompletni bez nowego modelu telefonu. Zatrzymaj się i zadaj sobie pytanie: „Czy naprawdę tego potrzebuję, czy tylko chcę?”.
Każdy powinien mieć finansową poduszkę bezpieczeństwa w wysokości od trzech do sześciu pensji, to podstawa. Zacznij od małych kwot, odkładaj tysiąc tygodniowo, a w ciągu roku będziesz miał przyzwoitą kwotę do zaoszczędzenia na wypadek problemów.
Czytaj także
- Jak sprawić, by ubrania służyły dwa razy dłużej: sekrety właściwej pielęgnacji, o których nie mówią pralnie chemiczne
- Co się stanie, jeśli nie wyczyścisz klimatyzatora: przerażające konsekwencje i proste rozwiązania
